Najprostszy fit gulasz na świecie!

środa, 31 maja 2017

in


Uwielbiam mięsko i warzywa, kocham kasze - do tego ogórek kiszony i mamy najsmaczniejsze połączanie na świecie, prawda? Aaaa i bym zapomniała! Koperek, mnóstwo koperku...  Kto by pomyślał, że talerz takich pyszności to jedyne 375 kalorii :) Dieta nie musi być nudna, monotonna i niesmaczna - więcej takich propozycji znajdziecie w zakładce "ZDROWE JEDZENIE" 


Do przygotowania potrzebujemy:
( 3 duże  porcje )

- 200 gram chudego mięsa  z szynki wieprzowej
- 100 g papryki żółtej
- 100 g papryki czerwonej 
- 100 g cebuli
- 100 g pieczarek
- 50 g marchwi 
- 10 g mąki ziemniaczanej 
- 10 g oleju 
- 300 ml wody
- łyżka koncentratu pomidorowego
- przyprawy ( u mnie sól, pieprz, papryka słodka i ostra, czosnek granulowany, ziele angielskie, listek laurowy i odrobina gałki muszkatołowej ) 
- kasza i ogórek do podania 



Sposób przygotowania: 

  1. Mięso kroimy w kostkę. Olej mocno rozgrzewamy na patelni i smażymy kawałki na dużym ogniu do zarumienienia.
  2. W garnku zagotowujemy wodę i dodajemy wcześniej usmażone mięso.
  3. Wszystkie warzywa kroimy w kostkę i smażymy kilka minut na patelni po mięsie
  4. Warzywa przekładamy do gotującego się mięsa, dodajemy wszystkie przyprawy i koncentrat. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem ok godzinę
  5. Kiedy mięso będzie już gotowe możemy lekko zagęścić sos ( łyżkę mąki rozrabiamy z 50 ml wody i dodajemy do sosu)  Jeśli nie lubimy gęstych dań, ten krok możemy oczywiście pominąć
  6. Gotowy gulasz podajemy z ugotowaną kaszą, ogórkiem kiszonym i koperkiem. 

* 1 porcja dania z dodatkami (pół woreczka kaszy) to zaledwie 375 kcal 


Smacznego!












Olejek do twarzy, który działa cuda! DermoFuture - kuracja z witaminą C

środa, 24 maja 2017

in



Od jakiegoś czasu na rynku kosmetycznym pojawia się coraz więcej olejków do pielęgnacji twarzy i nie byłabym sobą
 gdybym któregoś z nich nie przetestowała :)

 Z racji tego, że moja cera pozostawia wiele do życzenia, jest na niej mnóstwo przebarwień, śladów potrądzikowych czy piegów - wybrałam olejek regenerujący firmy DermoFuture z witaminą C, który za obiecuje nam : rozjaśnienie, regenerację zniszczonej skóry. zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów, zwiększenie elastyczności, ochronę przed wolnymi rodnikami, spowolnienie procesów starzenia oraz uszczelnienie naczyń krwionośnych. 

Olejek sam w sobie spodobał mi się od pierwszego użycia, ma bardzo przyjemny zapach, 
szybko się wchłania i jest bardzo lekki co było dla mnie dużym, ale pozytywnym zaskoczeniem. Serum stosowałam na noc, w towarzystwie mojego kremu,  tak jak zaleca producent.

 Pierwsze efekty zobaczyłam dość szybko, bo już po kilku dniach moja twarz była zdecydowanie bardziej nawilżona, ale największym zaskoczeniem już po około miesiącu było to, że w tym czasie nie wyskoczył mi żaden nieprzyjaciel a przy nowych kosmetykach zdarza mi się to bardzo często. Następną i najważniejszą sprawą, która przekonała mnie by z tą kuracją zaprzyjaźnić się na dłużej i napisać o niej na blogu to widocznie zmniejszenie przebarwień i wcale nie mówię tu o jakiś malutkich zmianach, bo widzę je nie tylko ja - ostatnio znajoma zapytała jakiego używam podkładu, bo moja cera wygląda na dużo gładszą i ładniejszą. 
Przyznam, że nie spodziewałam się, że tyle dobrego może dać nam zastosowanie olejku! Nie raz już próbowałam maseczek i kremów a efekty były znikome... 

Jeśli też szukacie czegoś co zniweluje przebarwienia i doda blasku Waszej skórze to naprawdę warto zainwestować w ten konkretny. 
Buteleczka 20 ml to koszt ok 30 zł przy czym ja swój stosuję ponad miesiąc a nie zużyłam jeszcze połowy także jest też  wydajny.
Znajdziecie go na stronie http://www.dermofuture.pl/pl/

Jeśli stosowaliście już jakieś olejki godne polecenia - poproszę o informację, chętnie sprawdzę je  na  sobie :)





Moje ulubione herbaty i zioła - Malwa Tea

in


Herbaty uwielbiam od zawsze i to nigdy się u mnie nie zmieni, zimą lubię je urozmaicać wszelkimi dodatkami - jeśli macie ochotę to TUTAJ znajdziecie moje propozycje.

Od kiedy w moim życiu dużo zmieniło się w kwestii odżywiania, herbata nie  jest już tylko słodkim napojem z ewentualnym dodatkiem cytryny a codziennym małym rytuałem. Mam już swoje przyzwyczajenia i do każdego posiłku lubię wybierać co innego, dużo także zaczęłam eksperymentować z ziołami i przyznam szczerze, że nie sądziłam, że zioła mogą fajnie smakować i przede wszystkim tak dobrze działać.
Skoro jesteśmy już w temacie ziół to największym moim zaskoczeniem co do smaku jak i działania był czystek - wybrałam go dzięki Waszym poleceniom na moim FP za co bardzo dziękuję!

Czystek ma bardzo łagodny i przyjemny smak, zaskakuje również długą listą właściwości, dla naszego organizmu robi wiele dobrego, między innymi : posiada działanie antyalergiczne, przeciwdziała wirusom, wzmacnia i oczyszcza organizm. blokuje zły cholesterol, dodaje energii itd. Lista jego dobroczynnych właściwości jest naprawdę  bardzo długa więc warto się z nią zapoznać. Ja z czystkiem się zaprzyjaźniłam i faktycznie od kiedy go piję - czuję się lepiej :)

Kolejnym moim odkryciem była pokrzywa i jak zwykle najbardziej zaskoczył mnie smak, być może dlatego, że wybrałam pokrzywę z dodatkiem gruszki , która w swoim składzie ma również owoc jabłka, dzikiej róży i cynamon. Do pokrzywy przekonywała mnie od zawsze moja babcia, parzyła mi świeżo rwaną do przepłukiwania włosów po myciu by je wzmocnić czy do przemywania twarzy kiedy byłam nastolatką i miałam cerę trądzikową, oczywiście już wtedy babcia zalecała również jej picie, ale wtedy nie chciałam nawet spróbować... a szkoda, bo napar z pokrzywy świetnie wpływa na układ odpornościowy a także dobrze wpływa na procesy oczyszczania i wzmacniania organizmu, co testuję na sobie od niedawna.

Jeśli chodzi o moje ulubione herbaty i takie, które są ze mną od zawsze to będzie to na pewno herbata zielona jak i czerwona. Obie wypije pod każdą postacią, te czyste czy z dodatkami owoców.


 Zielona herbata : jest naturalnym źródłem przeciwutleniaczy, które chronią komórki organizmu przed wolnymi rodnikami, wspomaga proces przemiany materii, przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej przez co wspiera kuracje odchudzające, przeciwdziała tworzeniu się złogów na zaściankach naczyń krwionośnych, ogranicza wchłanianie cholesterolu, oczyszcza organizm z toksyn, posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe.

Czerwona PU - ERH także robi dla nas wiele dobrego : napar z czerwonej herbaty działa pobudzająco na wytwarzanie soków trawiennych i stymuluje pracę jelit co przyśpiesza metabolizm, a w efekcie spalanie tłuszczów, reguluje przemianę materii – reguluje masę ciała, obniża poziom cholesterolu i ciśnienie krwi poprawiając przy tym krążenie, przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu przez co ma działanie moczopędne, wzmacnia organizm.

Ostatnie herbaty jakie wybieram dość często to te owocowe, ale nie takie zwykłe, które składem ich nawet nie przypominają. Bardzo polubiłam picie tych z suszu owocowego. Są naturalnie słodkie a smakiem jak dla mnie przypominają domowy kompot - jestem nimi naprawdę zaskoczona. Będąc na diecie, kiedy nie pijemy słodzonych napojów - taka herbata to prawdziwa przyjemność!

Wybierając jakiekolwiek herbaty zawsze trzeba uważać na skład, czasem herbata owocowa jest tylko "owocowa" z nazwy, Ja jakiś czas temu poznałam firmę Malwa Tea i jestem zachwycona ich produktami. Wszystkie herbaty w tym sklepie są naturalne i z czystym sumieniem mogę je Wam polecić, a jeśli i Wy chcielibyście ich spróbować to bądźcie czujni! Za kilka dni pojawi się na moim FP bardzo fajny konkurs.
 To jak? Zainteresowani?


















Granatowy kombinezon - wygodna opcja na każdą okazję!

środa, 17 maja 2017

in

W zeszłą niedziele razem z moją rodzinką byliśmy uroczystości  I Komunii Świętej u naszej ulubienicy Amelii.
 To święto na którym trzeba wyglądać elegancko a że każda okazja jest dobra do kupna czegoś nowego - postanowiłam wybrać się na zakupy. Chciałam kupić coś co nie będzie tylko strojem "na jeden raz" i przyda mi się wielokrotnie.
 Przyznam szczerze, że nie przepadam za eleganckimi strojami... Uwielbiam wygodne i w miarę jednolite stroje, bez zbędnych dodatków i wzorów.
 Dlatego mój wybór padł na... KOMBINEZON!
 I jak się okazało - był to strzał w 10!
 Ten,który wybrałam jest z bawełny, w kolorze granatowym a więc pasuje zarówno do szpilek jak i wygodnych butów na płaskiej podeszwie. Możemy go założyć na wszelkie okazje jak i użytkować na co dzień, przede wszystkim jest bardzo wygodny a dla mnie to podstawa.
 Ja jestem w nim zakochana i coś czuję, że będzie to mój ulubiony strój w tym sezonie! 

Jestem bardzo ciekawa co Wy lubicie i wybieracie na takie okazje? Dajcie znać w komentarzu :)



Kombinezon : TROLL
okulary : H&M


Zdjęcia wykonała zdolna i przesympatyczna Aleksandra Skoczeń <3 
Zapoznajcie się z jej zdjęciami - od teraz często będą gościć na moim blogu!








Spaghetti bolognese - 400 kalorii idealne na fit obiad

środa, 10 maja 2017

in

Wczoraj wstawiłam zdjęcie swojego obiadu i okazało się, że Wy lubicie to samo co ja, spaghetti bardzo się Wam spodobało a więc wracam z przepisem. Ten makaron jest naprawdę smaczny i wcale nie jest tak niezdrowy i tuczący jak wiele osób sądzi, wystarczy troszkę pokombinować i wychodzi bardzo  smaczne, sycące i zdrowe danie!


Do przygotowania potrzebujemy:
( 4 duże  porcje )

- 250 gram mięsa mielonego z szynki wieprzowej
- 2 puszki pomidorów krojonych w puszce ( każda po 400g)
- 50 g cebuli
- łyżka oleju 
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy - sól, pieprz, bazylia, oregano, słodka papryka
- 200g makaronu pełnoziarnistego 
- 2 duże świeże pomidory
- odrobina startego sera do podania 



Sposób przygotowania: 


  1. Dwie puszki pomidorów wraz z zalewą przekładamy do garnka i gotujemy na średnim ogniu 
  2. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy mięso oraz cebulę pokrojoną w kostkę. Przyprawiamy według uznania ( u mnie jest to sól, czosnek granulowany, papryka słodka i pieprz)  i smażymy kilka minut, ale uważając by go nie przypalić. 
  3. Do gotujących się pomidorów dodajemy wcześniej usmażone mięso, 2 ząbki dobrze rozgniecionego czosnku i sporo przypraw ( łyżka słodkiej papryki, sól, pieprz, oregano i bazylia, ja dodałam również zioła prowansalskie ). Sos gotujemy na małym ogniu tak długo aż się zgęstnieje. Jeśli lubimy mozemy w tym momencie dodać również łyżkę koncentratu pomidorowego. 
  4. Gotowy sos blendujemy, możemy również pominąć ten krok. Ja jednak lubię gdy sosy mają jednolitą konsystencję. 
  5. Podajemy z ugotowanym pełnoziarnistym makaronem, odrobiną sera i pokrojonymi świeżymi pomidorami 
* Jedna taka  porcja makaronu to niespełna 400 kalorii 

Ps makaron przygotowany w ten sposób 
bez obaw możemy również podać swoim dzieciakom :)

Smacznego!





5 zasad dzięki którym łatwiej pójdzie Ci z odchudzaniem!

niedziela, 7 maja 2017

in



Dieta i odchudzenie to wcale nie jest taka prosta sprawa jakby się wydawało  i z własnego doświadczenia wiem, że będąc na diecie trzeba trzymać się kilku zasad by nie stracić tego co osiągnęliśmy  przez chwilę przyjemności, która czasami zmienia się w tygodnie a nawet miesiące! Wiele razy podchodziłam do odchudzania i znam ten temat doskonale, ale z czasem zrozumiałam czego muszę się trzymać  by nie zejść z wyznaczonej drogi. z czasem się przyzwyczaiłam i to zaczęło przynosić założone rezultaty :)


  • PO PIERWSZE 
Wyrzucamy z domu wszelkie pokusy i nie kupujemy nowych, wszystkie słodycze oddajemy rodzinie czy znajomym, nie trzymamy na gorszy dzień, bo prędzej czy później niekontrolowanie trafią do naszego żołądka 

  • PO DRUGIE
Staramy się zawsze mieć w domu świeże owoce, warzywa, jajka, pełnoziarniste pieczywo czy zwyczajnie coś co lubimy by mieć je pod ręką na wypadek nagłego i niekontrolowanego głodu. Zawsze lepiej wybrać nawet na dodatkowy posiłek coś co będzie zdrowe i pełnowartościowe niż szybką i niekoniecznie zdrową przekąskę, zazwyczaj kiedy dopada nas głód nie chce nam się iść do sklepu a nawet jeśli idziemy... wybieramy coś czego nie powinniśmy - przerabiałam to.

  • PO TRZECIE
Woda i zdrowe herbaty w zasięgu ręki to podstawa! Czasami nie potrafimy odróżnić pragnienia od głodu i z nudów sięgamy po jedzenie, wystarczy przyzwyczaić się do picia minimum 1,5 - 2 l płynów dziennie i zobaczycie jak szybko Wasz głód się zmniejszy 

  • PO CZWARTE
Zasada jednego cheat day w tygodniu. To akurat najprzyjemniejszy punkt całej walki z kilogramami, ale niezwykle dla mnie  istotny. Dopiero kiedy wprowadziłam co sobotnie cheat'owanie potrafiłam w tygodniu bez żadnego żalu odmawiać sobie przyjemności, bo wiedziałam, że nie odmawiam sobie ich na wieki i jeśli mam  na coś baaardzo ochotę to zjem to w sobotę, ale... to ma być jeden dzień w tygodniu a następnego dnia na rozgrzeszenie wybieramy się na dobry trening a nie przeciągamy jeden wolny dzień do kilku, albo i jeszcze więcej hihi :)

  • PO PIĄTE 
Kontrolujemy sami siebie - tak by zawsze mieć prawdziwy obraz tego co faktycznie robimy. Więcej na ten temat znajdziecie na moim kanale yt, na którym znajdziecie film dedykowany motywacji - dowiecie się tam o sposobie dzięki któremu nie osiągnęłabym swojego sukcesu, czyli - 13kg!

link do filmu 

Zachęcam również do obserwowania i subskrybowania! Już niedługo niespodzianka... bądźcie czujni :)





Zdjęcia wykonała moja ulubiona i prze zdolna  Bieńkowska Magdalena - Fotografia <3