Powiększanie ust kwasem hialuronowym krok po kroku

niedziela, 22 października 2017

in

Powiększanie ust to wciąż jakby nie było temat tabu - moje zdanie możecie poznać w poprzednim wpisie klikając TUTAJ. Dodając poprzedni tekst w tym temacie nie spodziewałam się aż tak dużego zainteresowania, dlatego teraz kiedy jestem już w tym temacie nieco bardziej doświadczona a zabieg ten wykonuję regularnie - chcę nieco przybliżyć Wam i pokazać jak to wszystko wygląda z bliska. Być może pomogę dokonać wyboru osobie, która wciąż waha się z decyzją.  Krok po kroku opiszę Wam jak wygląda powiększanie ust  kwasem hialuronowym.
 Zaczynamy! :)



1. Pierwszy krok od którego zawsze zaczyna się tego typu zabieg to  dokładne zmycie makijażu i dezynfekcja okolic ust. 

2. Następnie miejsce poddawane iniekcji jest znieczulane. W moim przypadku został użyty krem Swiss medical z lidocainą 9,5%, który na ustach trzymamy około 10-15 minut.

3. Po upływie tego czasu znieczulenie zostaje zmyte i przechodzimy do powiększania. Ilość nakłuć zależna jest od ilości podawanego kwasu oraz efektu jaki chcemy osiągnąć. Samo powiększanie trwa kilka minut i nie jest bolesne. Jedyny moment i miejsce w którym możemy odczuć dyskomfort to konturowanie łuku Kupidyna. 

4. Po zakończeniu zabiegu wykonywany jest masaż  w celu wymodelowania i wypełnienia ust oraz równomiernego rozmieszczenia kwasu. 


5. Ostatnią czynnością jest nawilżenie miejsca poddanego zabiegowi kremem. Jeśli odczuwamy ból - możemy samodzielnie przykładać kostki lodu. 



Cały zabieg trwa około 20 minut. Dobę po nim usta zazwyczaj są opuchnięte i by zobaczyć pełen efekt musimy poczekać przynajmniej kilka dni. W tym czasie warto zadbać o prawidłową higienę ust. Najlepiej jest zrezygnować w tym czasie ze stosowania szminek i błyszczyków, które mogą wysuszać nasze usta. W krótkim czasie po zabiegu zaleca się też unikać spożywania gorących napojów i należy zrezygnować z wizyt w saunie bądź solarium.
Efekt pięknie nawilżonych i wypełnionych ust zobaczymy po tygodniu i utrzymuje się on od kilku do kilkunastu miesięcy. Po całkowitym wchłonięciu się kwasu nie ma opcji by usta wyglądały gorzej niż przed zabiegiem ponieważ kwas hialuronowy gwarantuję miejscową rewitalizację skóry. 















Na ostatnim zdjęciu widzicie efekt - ja jestem zachwycona. Swój zabieg po raz kolejny wykonałam u  https://www.facebook.com/kwashialuronowywarszawa i Wam też tą kobietę mogę polecić z czystym sumieniem. Ja już wiem, że będę tam wracała zawsze! :) 
Jeśli wciąż zastanawiasz się nad powiększaniem ust, wybierz się na konsultację - to nic nie kosztuje a być może pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.





Czekoladowe ciasto białkowe bez pieczenia - mleczna kanapka w wersji FIT

środa, 18 października 2017

in



Cześć! 
Dziś mam dla Was coś co zdecydowanie poprawi Wam nastój - ciacho, które smakuje jak kinder mleczna kanapka a skład oczywiście bez porównania. Zamiast tony cukru - dużo białka! Dla osób, które dbają o to co zjadają czy tych aktywnych fizycznie... idealne rozwiązanie, bo kto nie lubi do kawy dodać czegoś słodkiego? No właśnie :)  Takie czekoladowe ciasto białkowe to także super pomysł na posiłek po treningowy. Spróbujcie koniecznie! Mam też dobrą informacje dla osób, które nie mają piekarnika - tutaj wystarczy nam mała patelnia :) Masz kilkanaście minut? Działaj!





Do przygotowania ciasta potrzebujemy:

- 4 jajka
- 110 g banana
- 40 g mąki ( ja użyłam "ekstra uniwersalnej mieszanki bezglutenowej" ze sklepu BIO Świat Palladium
- 30g białka o smaku czekoladowym bądź innym jeśli nie mamy
- 15g kakao o obniżonej zawartości tłuszczu
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- odrobina aromatu waniliowego do ciast
- 5g oleju kokosowego do smażenia 



Do przygotowania masy potrzebujemy:

- 100g jogurtu naturalnego 
-100g twarogu półtłustego
- odrobina aromatu waniliowego do ciast
- erytrytol do smaku ( ja swój kupiłam w BIO Świat Palladium )
- łyżeczka żelatyny rozrobionej w gorącej wodzie 



Sposób przygotowania ciasta: 

  1. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę
  2. Do ubitych białek dodajemy: żółtka, banana, mąkę, białko, kakao, proszek do pieczenia i aromat 
  3. Wszystkie składniki dokładnie blendujemy i dzielimy na dwie równe części
  4. Każdą z części masy smażymy na malutkiej patelni ( moja ma 20cm średnicy ) z niewielką ilością oleju kokosowego. Smażymy kilka minut na małym ogniu pod przykryciem.
  5. Gotowe ciacha odstawiamy do przestygnięcia 


Sposób przygotowania masy:

  1. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą mieszamy, najlepiej jest zrobić to blenderem - tak by nie pozostawić żadnych grudek.
  • Kiedy ciasto przestygnie wkładamy je do formy i przekładamy masą 
  • Ostawiamy na ok 2 - 3h do lodówki i gotowe 

Jeśli podzielimy ciacho na 4 części : 1 kawałek 225 kcal ( 18g białka, 18g węgle, 8g tłuszcz )






O mnie słów kilka...

poniedziałek, 9 października 2017

in



Cześć! 



Nazywam się Paulina, ale znajomi i przyjaciele 
mówią do mnie Paula :)

Jeszcze nie tak dawno cicha i skryta osoba z wielkimi marzeniami, która postanowiła przewrócić swoje życie do góry nogami. Paula - Super babka to prywatnie szczęśliwa żona i mama. Dziewczyna, która po zrzuceniu kilkunastu kilogramów poznała siebie na nowo i zakochała się w swoim nowym stylu życia, Jest zwykłą kobietą - kocha jeść i gotować, stroić się przed lustrem i nie znosi stania w miejscu. 


Pisanie jest moją pasją od zawsze, wcześniej były to pamiętniki i wiersze - dziś spełniam się blogując i tworząc mój kanał YT

Blog ten powstał z miłości do... jedzenia!
Zaczynałam jako "Paula gotuje - cooking blog" i jeśli jesteś ze mną od początku to na pewno wiesz, że nie zawsze było tutaj tak zdrowo, ale wraz ze zmianami w moim życiu, zaszły też zmiany na blogu i z biegiem czasu postanowiłam też stworzyć własny kanał na Youtube.
Aktualnie blog i kanał  przepełniłam miłością do zdrowego stylu życia, znajdziesz u mnie wiele postów i filmów opisujących moją przemianę, poznasz moje zdanie na wiele tematów. Pokażę Ci i opiszę wszystko to o czym przekonałam się pokonując drogę do nowej siebie.
 Wiesz już, że kocham gotować więc spodziewaj się mnóstwa przepisów. Przeważnie tych lekkich i zdrowych, ale równie pysznych!
Jestem też kobietą a więc tematy urodowe nie są mi obce, Na blogu w zakładce MODA I URODA pokażę Ci moje ulubione kosmetyki i zaskoczę niejedną stylizacją a na yt zobaczysz jak szykuję się do wyjścia.  
Zapraszam, rozejrzyj się i rozgość - pokażę Ci kawałek mojego świata. 
Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :)




Czerń plus jeans - zestaw idealny

in



Kocham czerń i jest to miłość tak wielka... jak ta do jedzenia - czyli bezwarunkowa i dozgonna!
Czerń, szczególnie w połączeniu z jeansem to od zawsze mój faworyt 
Ramoneska, wyższe buty i jeansowe spodnie a wszystko to dopełnione małą  torebką Ariella, która urzekła mnie swoją prostotą! Pierwsza tak mała torebka w mojej kolekcji, ale na pewno nie ostatnia, polubiłyśmy się bardzo. 
W takim właśnie zestawie czuje się świetnie
 Jest wygodny i  pasujący na wiele okazji, prawda? 
Lubicie prostotę? bo ja bardzo.

















Torebka : Ariella
Kurtka : Sinsay
Bluzka : Newyorker
Spodnie : Cropp
Buty : Deichmann






________________________________________________

2 - stopniowy detoks wraz z kubeczkiem wygrywa Pani Ania Latek
Serdecznie gratuluję i czekam na adres do wysyłki!
* jeśli go nie dostanę w przeciągu 3 dni - zwycięzce losuje jeszcze raz 


Wszystkim bardzo dziękuje za udział i zapraszam do obserwowania mojego facebooka
Na dniach pojawi się kolejny konkurs - tym razem z trzema nagrodami!

Schudłam i spełniłam swoje marzenie!

piątek, 29 września 2017

in


Dzisiaj wpis trochę nietypowy, ale blog to też w jakimś stopniu mój pamiętnik. Kiedyś dostałam wiadomość, że brakuje Wam wpisów ze starego bloga, takich totalnie od serca i muszę przyznać szczerze, że... nie tylko Wam ich brakuje. Mi również. Uwielbiam ten stan, kiedy mogę przelać tutaj to co czuje i się tym podzielić. Teraz będzie tu też taki kącik jak na starym blogu, gdzie będziecie mogli zobaczyć i poznać zdecydowanie inną Paulę. 

Przejdę więc do tematu. 
W zasadzie od zawsze, gdzieś z tyłu głowy marzyłam o zmysłowej i kobiecej sesji zdjęciowej. Chyba każda z nas chciałaby czuć się pięknie i mieć chociaż jedno zdjęcie na którym mogłaby się poczuć jak modelka. Zaczynając dietę i walkę o siebie - obiecałam sobie, że gdy tylko stwierdzę, że czuję się ze sobą super to na taką sesje się zdecyduje i swoją walkę i jej efekty uwiecznię właśnie na fotografiach. 
Czas leci a dieta i siłownia dają coraz to lepsze efekty, nadeszła ta chwila w której stwierdziłam, że już nie wstydzę się siebie. Lubię swoje ciało i to najlepszy czas na spełnienie swojego marzenia. Zrobiłam to a efektami zdecydowałam podzielić się z Wami. 
Nie tylko po to by się pochwalić, choć dumna jestem z tego jak zmienił się mój wygląd, ale też po to by może obudzić małą iskierkę nadziei w kimś kto w siebie nie wierzy tak samo jak nie wierzyłam w siebie kiedyś ja. 
Każda z nas jest piękna i wyjątkowa. 
Każda, ale to trzeba poczuć... a żebyśmy były to w stanie poczuć musimy robić COŚ dla siebie. Nie zawsze jest to dieta, czasami w ten sposób działa również zmiana otoczenia. Złoty środek mamy w sercu. 
Zaakceptuj i pokochaj siebie, to najważniejsze a później zacznij robić coś co Cię uszczęśliwia... a rozkwitniesz.





ZAKAZ KOPIOWANIA ZDJĘĆ!








Zdjęcia wykonała Bieńkowska Magdalena - Fotografia
Dziękuję kochana moja, potrafisz wydobyć z kobiety na zdjęciach to co najlepsze, jedno marzenie z listy odhaczone! <3 ... a Wam kobietki serdecznie polecam wizytę u tej zdolniachy, wyjdziecie uśmiechnięte i to jest pewne! 


Herbaciany detoks? 30-dniowa kuracja z Hello Slim

czwartek, 21 września 2017

in


Zdrowe jedzenie i aktywny tryb życia to najlepsze co możemy zrobić dla naszego organizmu i jest to  podstawa o której zawsze należy pamiętać, ale nawet jeśli odpowiednio dbamy o nasze wnętrze - warto kilka razy do roku przeprowadzić detoks. 

Toksyny trafiają do nas wraz z powietrzem, pleśnią, żywnością, wodą, odzieżą, używkami i nie tylko.
Jeśli odczuwasz zmęczenie mimo przesypianych 7-8h, miewasz problemy z cerą czy zauważyłaś problemy z trawieniem - mogą być to objawy zatrucia toksynami. Warto wtedy sięgnąć po naturalny produkt, który pozwoli oczyścić nasz organizm. 
Ja nie jestem zwolennikiem łykania tabletek i staram się ich unikać. 
Tym razem postanowiłam wypróbować na sobie 30-dniowy 2-stopniowy detox Hello Slim od OHTOMIPOLSKA, polegający na wypijaniu dwóch herbat dziennie. 
Hello Slim Good Morning pijemy w trakcie bądź przed śniadaniem a Good Night najlepiej jest spożyć po ostatnim posiłku, 
W ten sposób oczyszczamy nasz organizm przez 30 dni. 
Nie musimy zmuszać się do picia dziwnych mikstur, uciekać do restrykcyjnych diet oczyszczających - herbata Hello Slim ma fajny i delikatny smak.
 W swoim składzie posiada same naturalne składniki, w porannej znajdziemy - zieloną herbatę, yerba mate, dziką różę, liść eukaliptusa, guaranę, dziki bez i korzeń cykorii. W wieczornej - skórkę pomarańczy, hibiskus, korzeń lukrecji, korzeń imbiru, trawę cytrynową i miętę.
 Żadnych alergenów i udziwnień na co osobiście bardzo zwracam ostatnio uwagę. 

Przejdźmy więc do najważniejszego... czyli do efektów jakie ja zauważyłam stosując ten produkt. To, że mam więcej energii i czuję się lepiej - to oczywiste, ale pierwsze i dla mnie najważniejsze co się zmieniło to wygląd cery, u mnie jest to wyznacznik tego w jaki sposób się odżywiam, zawsze po kiepskim jedzeniu pojawiają się na mojej twarzy niefajne niespodzianki. Po miesiącu stosowania teatoxu moja skóra odżyła. Zauważyłam także spadek wagi - co prawda ja już tak bardzo za tym nie gonię, ale która z nas nie cieszy się z ujemnego kilograma? No właśnie! Tym bardziej, że w okresie detoksu tak bardzo nie przywiązywałam uwagi do tego co i kiedy jem, brak czasu i nowe cele robią swoje.

Czy polecam detox herbaciany? Zdecydowanie tak, nawet jeśli nie zauważysz zmian od razu to odczujesz je po jakimś czasie, dopiero po koniec stosowania zaczęłam widzieć większe efekty. Ja za jakiś czas wrócę do niego na pewno. Teraz sięgam co jakiś czas do tych herbat i piję je do śniadania czy kolacji, bo zwyczajnie mi posmakowały. 
Jeśli mamy przed sobą produkt o naturalnym składzie i niskiej cenie jak na tak długą kurację to warto spróbować, na pewno nam nie zaszkodzi co jest najważniejsze. 







Lekkie i zdrowe - flaczki z kurczaka

czwartek, 14 września 2017

in



Za oknem już przewaga dni chłodnych. Pora sałatki zamienić na rozgrzewające dania. Moim największym i najsmaczniejszym hitem na takie dni są zdecydowanie flaczki z kurczaka... i choć flaczkami są tylko z nazwy to i tak warto ich spróbować. Lekkie, smaczne i bardzo rozgrzewające a w dodatku przygotowuje je się naprawdę bardzo szybko :)
Wystarczy wykorzystać niedzielny rosół, mięsko w nim ugotowane i trochę przypraw.




Do przygotowania potrzebujemy:


- 1 litr rosołu
- 300g mięsa z kurczaka (wcześniej ugotowanego w rosole, ja używam piersi)
- 2 - 3 ugotowane marchewki
- przyprawy ( liść laurowy, ziele angielskie, gałka muszkatołowa, sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, majeranek ) 
- łyżka mąki  



Sposób przygotowania: 


  1. Mięso z kurczaka rozdrabniamy i wrzucamy do rosołu
  2. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i wszystkie przyprawy. Ważne jest by w daniu znalazło się dużo papryki i majeranku. 
  3. Gotujemy ok 20-30 minut na małym ogniu
  4. Łyżkę mąki łączymy z wodą i wlewamy do gotujących się flaczków. Zagotowujemy i gotowe 

Smacznego!







Na randkę...

wtorek, 5 września 2017

in

Przyszedł ten czas kiedy chciałabym Wam pokazać 100% siebie
Ubrania w których czuję się najlepiej
 Pełen makijaż, czarne szpilki i biała zwiewna bluzka...  to cała ja
Nie ma opcji bym przy
 takim zestawieniu czuła się źle czy niepewnie.
Na specjalne okazje zawsze staram się wybierać takie stylizacje, które są pewniakami -  w tym przypadku bardzo klasycznie... 
Biała luźna bluzeczka, jeansy oraz czarne szpilki i mała torebka, które wybrałam w sklepie Showroom by E

Nie ukrywam też, że u mnie największą rolę odgrywa makijaż dlatego na takie wyjścia zawsze wybieram swoją zaufaną makijażystkę Monika Sokulska Make Up Artist 
Niesamowita kobieta, która za każdym razem czaruję na mojej twarzy coś nowego i  sprawia, że czuję się wyjątkowo piękna.

Jak się podoba taki zestaw?
 Lubcie takie klasyczne stroje czy wolicie coś bardziej szalonego?









Ubrania : Showroom by E 

Spódnica w paski

niedziela, 27 sierpnia 2017

in


Paski to moja miłość i kto obserwuje mojego bloga pewnie już to  zauważył.
 Moja siostra doskonale zdaje sobie z tego sprawę i jakiś czas temu  pokazała mi spódnicę  
właśnie w paski, ale pionowe - takiego ciuszka nigdy nie miałam więc właściwie od razu zapragnęłam ją mieć! 

Kiedy przyszła okazało się, że jest po prostu świetna a zarazem bardzo wdzięczna, bo wystarczy założyć do niej zwykłą koszulkę i mamy gotowy 
naprawdę fajny outfit
Jeśli założymy jeszcze do niej wyższe buty to razem z paskami osiągniemy optyczny efekt długich i smukłych nóg, osoby tak niskie jak ja na pewno to docenią hihi
Uwielbiam taką prostotę! 
Teraz wiem, że nie ma już co się bać długich spódnic, nawet mając 158 cm wzrostu :)

Jak Wam podoba się mój outfit na kawę z przyjaciółką?













Zdjęcia :
<3

Fit deser w 3 minuty! Czekoladowy mus z ekspandowaną gryką i owocami

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

in

Dawno nie było tutaj żadnego przepisu a przecież to od tego wszystko się zaczęło.
Czas nadrobić zaległości!
Ostatnio przyszła do mnie paczka
 od Soligrano
w której znalazłam ekspandowaną grykę
Przyznam szczerze, że nigdy jej nie jadłam, ale od razu na myśl przyszedł mi deser
Chrupiąca gryka, czekoladowy mus i świeże owoce... mniam
Mi posmakował bardzo
Do tego jest lekki i niskokaloryczny więc można się nim zajadać bez wyrzutów!
Spróbujcie koniecznie, to połączenie smakuje obłędnie :)



Do przygotowania potrzebujemy:
( 2 desery )

- garść ekspandowanej gryki ( http://www.soligrano.pl/ )
- 50g banana
- 10g kakao 
- 100g jogurtu naturalnego 
- 50g borówek
- 10g odżywki białkowej o smaku czekolady ( jesli nie masz dodaj łyżkę miodu )

Sposób przygotowania: 

  1. Banana, kakao, jogurt i odżywkę/miód blendujemy na gładką masę
  2. Do szklanek wsypujemy grykę, polewamy gotowym musem. Na wierzch układamy borówki i gotowe. Proste, prawda? :)
 1 porcja deseru to zaledwie 125kcal ( 14g węglowodany, 2g tłuszcz, 8g białko )


Smacznego!













Schudłam 14 kg i... pokochałam siebie

wtorek, 8 sierpnia 2017

in


Kilka dni temu udostępniłam na facebooku zdjęcie z podpisem, że to jest ten dzień w którym na wadze zobaczyłam równe -14 kilogramów i jak zwykle po tego typu opisach dostałam od Was mnóstwo wiadomości z zapytaniami jak to zrobiłam, co jadłam, co się zmieniło... O tym nie chcę się już za bardzo rozpisywać ponieważ napisałam to wszystko w tekście "Jak schudłam 10 kg bez wyrzeczeń ?" czy na yt w filmie "jak schudłam 12kg"
więc jeśli nie czytaliście/widzieliście to serdecznie zapraszam :)

Dziś jednak chciałabym podzielić się z Wami zupełnie czymś innym, nie tym w jaki sposób schudłam a tym co zmieniło się w moim życiu po zgubieniu nadprogramowych kilogramów. 
Zacznę od tego, że u mnie  dodatkowe kilogramy objawiały się nie tylko złym wyglądem, ale też brakiem pewności siebie. Nie lubiłam siebie, wstydziłam się swojego wyglądu i przez to zaczęłam odsuwać się od ludzi, na każdej płaszczyźnie mojego życia stałam w miejscu bez względu na to czy miało to bezpośredni związek z wyglądem, zamknęłam się w sobie.
 Gdy podejmowałam decyzję, że chce spróbować jeszcze raz pozbyć się tego co mi najbardziej przeszkadza, priorytetem było dla mnie to jak się czuję sama ze sobą, jak mocno bym chciała  ruszyć z miejsca i patrzeć inaczej na świat. 
Pierwsze dni były ciężkie, ale to jest normalne i nie będę tego rozwijać, bo najważniejsze jest to jak po tych kilku dniach, tygodniach zaczynałam zmieniać swoje myślenie o sobie i jak po każdym tygodniu w którym było mniej nawet o pół kilograma zmieniało się to w jaki sposób na siebie patrzę, tak jakbym z każdym dniem poznawała siebie od nowa, z każdym dniem moja pewność siebie rosła i zaczęłam rozumieć, że staję się powoli zupełnie inną osobą.
 Zaczynałam z głową pełną kompleksów, których wraz z upływającym czasem ubywało. 
Teraz wiem jak  niesamowicie ważne jest by nauczyć się doceniać i chwalić siebie.  
Wiem, że to co osiągnęłam zawdzięczam samej sobie i to sobie muszę pogratulować i wiecie co? Nauczyłam się tego. Potrafię być z siebie dumna i wiem, że to co mi się zdarza nie jest przypadkiem a konsekwencją moich działań. 

Nie robię już tego wszystkiego  z przymusu, zrozumiałam jak ważna jest walka o własne poczucie wartości i ile to daje korzyści. To nie jest tak, że odchudzając się walczyłam tylko i wyłączenie o cyferki na wadze, ja walczyłam o to by czuć się dobrze tam w środku, gdzieś w głębi serca.
Teraz lubię siebie, jestem szczęśliwa, żyje pełnią życia i chciałabym tym zarazić jak najwięcej osób. Chciałabym motywować i wspierać innych, bo wiem jak bardzo jest to ważne.
Zdrowy styl życia to nie tylko ujemne kilogramy. 
Teraz mam odwagę by działać i robić to co kocham, nie ma już we mnie tej dziewczyny, która bała się nawet marzyć. 
Kobieta piękna to kobieta pewna siebie i swoich wartości, dlatego jeśli coś robisz to rób to dla siebie, bo to Ty masz uśmiechać się patrząc w odbicie w lustrze. 



To nie dieta czy odchudzanie... a sposób na życie!

środa, 2 sierpnia 2017

in


Pamiętam jak na początku zmuszałam się do tego wszystkiego, jak bardzo sama sobie próbowałam wmówić, że to tylko chwilowy stan i wszystko nim się obejrzę wróci do normy...
 Na początku był cel, który miałam zamiar osiągnąć i poczuć się szczęśliwa. 
Cel osiągnęłam dość szybko i mimo wysiłku dość przyjemnie a tego się nie spodziewałam. Po drodze wiele się nauczyłam, wiele zrozumiałam i wiele też pokochałam, w pewnym momencie mojego życia po każdym treningu wchodząc do domu zamiast słów "kiedy to się skończy" coraz częściej i z większą radością zaczynałam mówić "od razu czuje się lepiej, jutro też idę" Tak samo z czasem było i z jedzeniem, to co na początku uważałam za "spoko da się przeżyć" po czasie przeszło na "ale to pyszne i jak dobrze się czuję" Zmieniał się mój wygląd, moje myślenie i moja głowa, ale zaczęło też zupełnie inaczej wyglądać moje życie... 
Nadeszło to czego się nie spodziewałam i nigdy bym o to nie podejrzewała siebie - przewartościowałam swoje życie i dziś mówię to głośno i  świadomie z czego jestem dumna. 

Kiedyś zmęczenie to był leń - dziś kiedy czuję lenia idę na trening ładować baterie. Kiedyś głód to była wieczna chęć jedzenia - dziś głód to ODŻYWIANIE mojego ciała i celowo napisałam tu jedno słowo dużymi literami, bo teraz wiem, że głód to nie może być chęć wrzucenia w siebie byle czego gdy jesteśmy głodni. Nasz organizm domaga się i zasługuje na pełnowartościowe jedzenie. Wiem, że dla niektórych może to kojarzyć się bardzo ciężko, ale mamy XXI wiek i by przygotować pełnowartościowy posiłek nie musimy się wcale mocno wysilać i tak samo jest z przekąskami. Mamy do dyspozycji internet, blogi i przepisy na szybkie i zdrowe posiłki znajdziemy wszędzie, tak samo na rynku istnieje już wiele produktów, które pomagają nam dbać o swoje ciała o czym sama doskonale się przekonałam, bo jak z głównymi posiłkami świetnie sobie radzę, tak z przekąskami miałam problem, ciężko było mi znaleźć coś co będzie pełnowartościowe i nie oszukujmy się... małokaloryczne ze względu na redukcję, która długo była również moim priorytetem. Pewnie teraz się zastanawiasz co takiego mam na myśli... :) 

Jeśli oglądasz mnie na YT to już wiesz, że znalazłam świetny zamiennik posiłku/przekąskę która spełnia powyższe wymogi i mówię tu o naturalnym koktajlu od Natural Mojo. 
5 łyżeczek produktu + 250ml mleka + łyżeczka oleju = 285 kalorii a w nich same dobre rzeczy, mnóstwo witamin i białka 
Do tego w smaku jest mega dobre i tu też mamy do wyboru kilka wariantów więc kazdy znajdzie coś dla siebie.  Ja jako fanka czekolady - nie mogłam nie wybrać FIT CHOCOLATE i czego chcieć więcej? Kod rabatowy również macie :D Wystarczy podczas zakupów wpisać kod SUPERBABKA i otrzymacie na całe zakupy na stronie https://www.naturalmojo.pl -15% i jeśli mowa o zakupach to polecam również PURE DETOX, bo co jak co, ale oczyszczanie naszego organizmu jest tak samo ważne jak jego prawidłowe odżywianie :)

To jak zmieniam się ja wiele osób widzi gołym okiem. Ja dziś wiem, że kiedy w naszej głowie coś się zmieni to wraz z tą zmianą będzie tylko prościej i to co uważaliśmy za trudność będzie z przynosiło wiele przyjemności. 
Dziś na pytanie "ile jeszcze na tą siłownię MUSZĘ chodzić " odpowiadam szczerze, że lubię to co robię i nie planuje przestać, bo po co jeśli to daje mi wiele dobrego? jeśli myślałabym w ten sposob to już po osiągnięciu celu bym przestała czyli po 5 miesiącach a dziś idzie już 10 miesiąc od kiedy zaczęłam treningi a ja to szczerze pokochałam. 

Lubię ten stan kiedy daje z siebie wszystko, lubię odreagować dzień ćwiczeniami. 
Jestem pełna energii i szczęśliwa co widać na załączonych zdjęciach...
 Lubię działać, lubię ciągle coś robić, pokochałam nową siebie a to jest dla mnie najważniejsze!
















Zdjęcia :
Dziękuję kochana! 

Czarno białe paski - moja miłość

czwartek, 6 lipca 2017

in



Czarno białe paski kocham od zawsze i już chyba do końca będę im wierna!
 Wszelkie koszulki, bluzki czy dodatki... uwielbiam!
Bardzo długo szukałam sukienki, która będzie także je miała, ale jednocześnie idealnie dopasuje się do mojego ciała i bede wyglądała w niej dobrze. 
Jednak to nie takie proste, 
przymierzałam ich mnóstwo i zawsze było 
coś nie tak - aż pewnego dnia 
patrzę i co? Jest! 
W przymierzalni okazało się, że jest idealna 
I tego w tak niskiej cenie, że nie mogłam w to uwierzyć hihi 
Czyż to nie piękne?
Jeśli kochacie paski to musicie ją mieć! 
Ja ją pokochałam!













Sukienka - SINSAY
Okulary   - HOUSE
Buty        - ADIDAS 
Torebka  - STRADIVARIUS


Zdjęcia wykonała „Patrz oczyma, fotografuj sercem" - Aleksandra Skoczeń <3




Wyniki!

1. Komplet filiżanek
 wygrywa 
Pani Zarembecka Marzena

2. Zestaw 9 ciasteczek z wybranym przez Ciebie motywem przewodnim na dowolną okazje
 wygrywa
 Pani Iwona Fabisiak

3. Indywidualna sesja fotograficzna ( 10 zdjeć, Pułtusk ) 
wygrywa 
Pani Paulina Goliatowska

 oraz dodatkowo 5 zdjęć
 wygrywa 
Pani Sandra Zuzanna Herok

4. Perfumy oraz naturalne mydło 
wygrywa 
Pani Mirka Andrzejewska


Wszystkim  bardzo dziękuję za udział w konkursie i zachęcam do obserwowania bloga!
To nie ostatni konkurs i wkrótce ruszy kolejny <3